Genowefa wysłuchała go z kamienną twarzą, ani razu mu nie przerywając i pozwalając, by usmarkał się jak parobek, i słuchając jego koguciego głosu do ostatniego słowa, a kiedy wreszcie skończył, podała mu kuchenną ścierkę, by wytarł twarz, i dała mu kopniaka w tyłek.