Z miesiąca na miesiąc gromadziła się negatywna energia, narastał konflikt, aż moja burzliwa natura nakazała mi uniezależnić się od pieniędzy, którymi ojciec (w dobrej przecież według niego wierze) manipulował mną, starając się, żebym wyrósł na "człowieka", tak jakbym na razie nie był jeszcze człowiekiem.