Pośród wszystkich podobizn imperatorów Rosji, jakie oglądałem w kolekcji Peterhofu, portret Mikołaja I nie wyróżnia się jednak demonicznym spojrzeniem, lecz jedynie tym, że carowi - ujętemu w parku, na tle błękitnego morza i klasycystycznej budowli - towarzyszy radosny, pokojowy piesek, ufnie wznoszący wzrok ku głowie swego pana.