Pawiany bowiem, na domiar złodziejskich przymiotów, wyrobiły w sobie błyskawiczną szybkość działania: opadłszy pole, jak szalone zgarniały orzeszki i wypełniały nimi jamy policzkowe, w oka mgnieniu zrywały całe naręcza badyli, po czym z pełnymi garściami zdobyczy wyrywały w gąszcz.