- Drodzy obywatele ludowej ojczyzny! - zawołałem. - Jestem wam głęboko wdzięczny za pieniądze, które łożycie po to, bym ja, syn prostego, wiejskiego pachciarza, mógł pełnymi garściami czerpać kulturę i wiedzę, wchłaniać ją, przetwarzać w sobie, pomnażać, a potem, odrodzoną artystycznie, a zwłaszcza ideologicznie, siać w wasze umysły za pośrednictwem magicznych czcionek i nieskazitelnego papieru naszej ludowej prasy.