T2 mnie rozczarował – obejrzałem go za późno, gdy minął pierwszy szał związany z użyciem grafiki komputerowej. „Przejście” Terminatora na stronę ludzi i zmiana przyszłości popsuły to, co w jedynce było najlepsze: walkę słabego człowieka z morderczą maszyną i gorzki smak zakończenia.