Szczególnie że do wiarygodności przemiany Wieslera można mieć zastrzeżenia – właśnie dzięki przekonującej kreacji Mühego, która zbyt mocno sugerowała pochłonięcie osobowości jego bohatera przez ideologię (nie wiem, czy powoli nabieram podejrzliwości śledczego, ale w hiperkonformizmie Sieland również pobrzmiewa mi fałszywa nuta – a może przeciwnie, jestem naiwny).