Styczniowa  urzędowa podwyżka cen i stawek VAT na prąd, gaz i akcyzy na benzynę wpłynie najprawdopodobniej na obniżenie rentowności sprzedaży.
Zmniejszyć się może konkurencyjność polskich wyrobów w stosunku do zagranicznych, uważają przedstawiciele większości zakładów, których "Rz" zapytała o wpływ tegorocznych  podwyżek na funkcjonowanie ich przedsiębiorstw.
Podkreślają oni, że  podwyżki najbardziej odczują firmy stosujące energochłonne maszyny i te, które  nie modernizowały się w ostatnich latach.
Podwyżki, w odczuciu naszych rozmówców, nie byłyby tak dotkliwe, gdyby nie  obciążenia dodatkowe, w tym wyższy VAT na importowany olej, brak systemowego wsparcia w umacnianiu pozycji na nowych rynkach i dla firm chcących stosować nowoczesne technologie.
- Wpływ podwyżki cen energii i VAT na oleje importowane do naszej produkcji  rozpatrujemy już od kilku dni.
Wylicza, że podwyżka  cen prądu  w ogólnych kosztach produkcyjnych to zaledwie 2 proc.
- Podwyżki muszą być, bo ceny na paliwo i prąd są  w Polsce ciągle niższe od stosowanych w Unii Europejskiej, z którą chcemy się zjednoczyć - uważa Zbigniew Czmuda, właściciel  firmy wytwarzającej artykuły biurowe Resta-Kirby SA.
podwyżki nie są dla niego aż tak bardzo zagrażające jak w przypadku innych, małych i średnich firm  dysponujących przestarzałym parkiem maszynowym, nie korzystających z żadnego wsparcia  swojego rozwoju.
Podkreśla, że rentowność w UE  dla przemysłu przetwórstwa mięsnego jest również niska, ale firmy działają tam w stabilnym otoczeniu, ich obciążenia finansowe  umożliwiają przetrwanie, w przypadku zakładów stosujących nowoczesne technologie stosowane są różnorodne ulgi.
Dla Morlin ważniejsze więc niż podwyżka cen energii i gazu są sezonowe wahania cen surowca.
Leszek Bracki nie potrafi powiedzieć, jak na funkcjonowanie zakładu wpłynie podwyżka paliw.
podwyżkach zarząd Morlin wykorzystał przy tworzeniu tegorocznych planów finansowych firmy.