MULTIPLEKSY
Multipleksy oferują kinomanom supernowoczesne, klimatyzowane sale z wygodnymi fotelami i najwyższej jakości sprzętem projekcyjnym oraz dźwiękiem stereo
Multipleksy - wielkie kinowe molochy  z co najmniej ośmioma,  a czasem nawet dwudziestoma salami  - zrewolucjonizowały rynek kinowy na świecie.
"Gemini" jest drugim, po warszawskim, polskim multipleksem należącym do firmy Silver Screen World Cinemas.
To ona właśnie w lipcu 1998 roku otworzyła pierwszy, dziesięciosalowy polski multipleks w Poznaniu.
W trakcie budowy są dwa inne multipleksy tej firmy - "Galeria Mokotów" w Warszawie oraz w podstołecznych Jankach.
Ale naszym rynkiem interesuje się jeszcze kilka innych firm specjalizujących się w budowie multipleksów.
Powstanie wielosalowych molochów kinowych ożywiło rynki filmowe w wielu krajach.
Multipleksy sprawiły, że frekwencja w kinach Europy Zachodniej gwałtownie wzrosła.
Dzięki multipleksom w ciągu najbliższych kilku lat przybędzie ok.
Szef Warner Bros Poland Arkadiusz Pragłowski twierdzi, że multipleksy zmienią polski krajobraz filmowy.
W multipleksach szansę na sukces widzą także dystrybutorzy skromniejsi, oferujący filmy trudniejsze.
- Tam, gdzie pojawiają się multipleksy, jest mi znacznie łatwiej znaleźć ekrany dla moich filmów - mówi znany dystrybutor Roman Gutek.
Gdy wiele kopii filmowych zagospodarowywanych jest przez multipleksy, luźniej robi się w małych, tradycyjnych kinach.
Czy multipleksy zagrożą istnieniu małych kin?
Gdy powstawały pierwsze multipleksy, szefowie firm twierdzili, że jest to również szansa dla polskiego kina.
Multipleksy mają szeroką ofertę.
Czy powstanie multipleksów zachęci Polaków do częstszego chodzenia do kina?
I jak będzie wyglądał rynek kinowy poza wielkimi miastami, na prowincji, tam, gdzie multipleksy nie mają racji bytu?