- Dla mnie z kolei idolem był i pozostał Austriak "Goldi" Goldberger, postanowiłam więc pójść w jego ślady - mówi Aneta

Przed kilku miesiącami cała trójka przeszła swój pierwszy chrzest sportowy startując w skokach narciarskich o mistrzostwo okręgu uczniowskich klubów sportowych. Rywalizowały o palmę pierwszeństwa razem z chłopcami

- Koledzy byli od nas lepsi, ponieważ trenują dłużej - tłumaczą. - My zaczęłyśmy naszą przygodę ze skokami narciarskimi dużo później. Ale ta pierwsza, nieudana, konfrontacja jeszcze bardziej zmobilizowała nas do pracy szkoleniowej. Na następnych zawodach postaramy się im zrewanżować

ś Jak patrzą na wasze upodobanie sportowe koledzy z klubu, koleżanki w szkole i nauczyciele, nie mówiąc już o rodzicach? - Z pełnym zrozumieniem, a nawet podziwem. Niektóre z koleżanek szkolnych nawet nam zazdroszczą, ale nie mają odwagi spróbować swych sił na skoczni narciarskiej. Z kolei koledzy w klubie nie patrzą na nas jak na dziwologi, ale starają się wykazać, że nie mamy szans, aby im dorównać. Jeżeli chodzi o rodziców, to tolerują nasze hobby pod warunkiem, że nie odbia się to na naszych wynikach w nauce. Ale z tym dajemy sobie, w miarę dobrze, radę

ś Jesteście zdecydowane kontynuować swą karierę sportową w skokach narciarskich? - Jak najbardziej. Dlaczego mamy być pod tym względem gorsze od Skandynawek czy Austriaczek, które w skokach narciarskich odnoszą coraz większe sukcesy? Walczą one, aby skoki narciarskie kobiet weszły na stałe do programu zimowych igrzysk olimpijskich. Może którejś z nas, albo naszym następczyniom, uda się zdobyć złoty medal olimpijski? Zaczynało osiem..

