Znana teatromanom i telewidzom („Złotopolscy”) aktorka - Ewa Kasprzyk zagrała na deskach macierzystego Teatru „Wybrzeże” ostatnie przedstawienie. Niebawem opuści Gdańsk i przeniesie się do Warszawy.

Trudno było aktorom rozstać się z Ewą, najlepszym kumplem, jak mówią o niej. Dlatego w ostatnim spektaklu „Biederman i podpalacze” przemycali do tekstu sztuki własne teksty. Zbigniew Olszówka w pewnym momencie ni w pięć ni w dziewięć wrzasnął: Ewo! Nie odchodź!

Aktorka „się ugotowała”, czyli ją zamurowało, tak że z wrażenia

zapomniała tekstu roli!

Zupełnie ją zaskoczył! Publiczność przyłączyła się do błagań aktora gromkimi brawami.

Ale największe niespodzianki zgotowano jej po przedstawieniu. Do ukłonów Ewa wtargała ogromną walizę, z napisem „Powrócisz tu”... W środku była dwulitrowa butla szampana którą artystka otworzyła w towarzystwie publiczności - brawurowo! - tak jak to robią zwycięzcy rajdu samochodowego na podium.

Na uroczysty, wydany przez aktorkę bankiet, przybyli jej przyjaciele. I fani.

- Po co będzie pani wyjeżdżać stąd do Warszawy, skoro my przyjechaliśmy do pani ...warszawą? - spytali wywołując zdumienie zgromadzonych gości. Rzeczywiście, pod teatrem czekał już na gwiazdę stary, piękny samochód marki Warszawa

Błękitny! Autorzy niespodzianki posadzili swoją ulubienicę na lazurowej masce, wręczyli kieliszek z szampanem i karmili truskawkami. Także specjalnie przygotowany wielki jak prześcieradło transparent, na którym wierni wielbiciele napisali: Pani Ewo! Dziękujemy za wszystko!

