Mieszkańcy Rybna i sąsiednich wsi narzekają na trwającą budowę zupełnie nowej drogi - obwodnicy tej wsi, która będzie jednocześnie najkrótszą drogą dojazdową z Wejherowa do Gniewina.

- W pierwszych etapach remontu pozostawiono bardzo wąski przejazd, po którym lawirować musiały wszystkie samochody - mówi Bartosz Chojnacki z Gniewina. - Mam nadzieję, że uciążliwości, jakie przechodzimy, niedługo zostaną wynagrodzone nam fantastyczną obwodnicą.

- Zdarzają się przypadki, kiedy na jedynym dopuszczonym do ruchu pasie jednocześnie znajdują się dwa samochody, jadące na siebie z przeciwnych kierunków - dodaje Maria Macholl z Nadola.

Utrudnienia w ruchu sięgnęły szczytu w miniony weekend, kiedy złodzieje z sygnalizatorów sterujących ruchem wahadłowym ukradli akumulatory i światła w ogóle nie działały przez kilkanaście godzin, do czasu, aż drogowcy znaleźli nowe urządzenia.

Problemem już dla samej ekipy remontowej okazały się padające przez kilka dni deszcze.

- Ziemia jest gliniasta, bardzo przesiąknięta wodą - wyjaśnia Jacek Stróżyk, pracownik budowy. - W takich warunkach ciężko kłaść elementy betonowe, które zwyczajnie zapadają się w ziemię.

- Wszystkie trudności mieszczą się w granicach normy - kwituje krótko zarzuty Marek Panek, sekretarz powiatu. - W budowie nie ma żadnych poważnych opóźnień.

Odbiór nowej drogi ma odbyć się w listopadzie.

W ramach inwestycji powstaje zupełnie nowa droga, poprowadzona przez pola pod Rybnem. Będzie to szeroka jezdnia, dwa ronda, chodniki wzdłuż całej długości drogi.

Inwestorem jest powiat, który uzyskał dofinansowanie z Narodowego Programu Rozwoju Dróg. Całość zadania ma kosztować 7,5 mln zł. Inwestycja jest także realizowana w ramach przygotowań do Euro 2012, bo Gniewino stara się o status bazy pobytowo-treningowej dla jednej z drużyn piłkarskich.

