BARTEK nie odwracając się wychodzi. ŁUKASZ uśmiecha się sam do siebie.

45. PILATES. WN. POPOŁUDNIE.

MAGDA i AGATA rozkładają maty i rozciągają się.

AGATA:

Po prostu, powiedz mu, że ma się odczepić. Bo następnym razem, wezwę policję.

MAGDA:

(z uśmiechem)

Pierwszy raz widzę, żebyś uciekała przed facetem.

AGATA:

(zastanawia się)

Naprawdę?

MAGDA:

(żartem)

Jak dotąd to oni uciekali przed tobą.

AGATA krzywi się obrażona.

AGATA:

Kochana! Ty nie masz pojęcia, do czego Bartek jest zdolny.

MAGDA:

(lekko)

Może się wreszcie dowiem. Co?

AGATA:

Oj… Nie chodzi o to. Tylko ścigał mnie przez pół miasta. Przekroczyłam wszystkie możliwe przepisy, żeby mu zwiać. A potem…

MAGDA:

A potem Romeo sterczał pod twoim balkonem, Julio.

AGATA nie odzywa się, bo nie znalazła zrozumienia. Koncentruje się na rozciąganiu na dużej piłce.

MAGDA:

Agata, sama powinnaś to załatwić. Wiesz o tym, prawda?

Tak jak ja sama napisałam do Piotra. Tak robią duże dziewczynki.

W tej chwili staje przy nich KAROLINA.

KAROLINA:

Cześć. Co robią duże dziewczynki?

MAGDA:

Bartek ściga Agatę. A ona chce, żebym to ja przemówiła mu do rozumu.

AGATA:

Czy do czegokolwiek, czego używa do myślenia!

