— Jego żona rozumie, czym jest kalectwo, bo sama się z nim zetknęła w rodzinie — mówi Andrzej Pilas. — Jej siostra jest niewidoma.

Szacuje się, że w naszym kraju ok. 10 proc. populacji to osoby niepełnosprawne. Państwo i różne organizacje pozarządowe starają się im pomóc.

— Kontakt z ludźmi i praca to najlepsza rehabilitacja — mówi pan Andrzej. — Niepełnosprawni czują się pokrzywdzeni. Chcą żyć tak, jak reszta społeczeństwa.

Andrzej Pilas zwrócił się o pomoc w tej sprawie do Polsko–Amerykańskiej Fundacji Wolności. Powstała przed trzema laty. Deklaruje wspieranie inicjatyw obywatelskich i wyrównywanie szans edukacyjnych młodzieży z terenów wiejskich i małych miast. Okazuje się jednak, że Fundacja nie ma tyle pieniędzy, by mogła objąć swoją działalnością również środowiska osób niepełnosprawnych.

— Nasza Fundacja (zwłaszcza na obecnym, początkowym etapie swojego rozwoju) nie jest właściwym adresatem dla planowanych przez Pana przedsięwzięć — czytamy w nadesłanej odpowiedzi na pismo Andrzeja Pilasa.

Zwróceniu uwagi na potrzeby ludzi pokrzywdzonych przez los powinny służyć tegoroczne obchody Europejskiego Roku Niepełnosprawnych. Chodzi głównie o poprawę jakości życia tych osób. Włączyły się do tych działań samorządy, które przygotowują szczegółowy program działań. Pomagać im w tym będzie Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

Sporo imprez będzie promowała osoby niepełnosprawne, pokazywała ludzi, którzy nie pogodzili się z nieszczęściem i mogą pochwalić się sukcesami zawodowymi. Na część obchodów złożą się kursy, szkolenia i konferencje, wskazujące możliwości niepełnosprawnych w Unii Europejskiej.

