Tofik CYTAT "A czy wiedza na temat tego, gdzie przeciwnik się znajduje, musi być jednoznaczna z pokonaniem go?" Nie - za to skróca jego pokonanie (bez "Ultry" wojna potrwałaby kilka miesięcy dłużej). Dlaczego alianci znając niby rozmieszczenie wojsk niemieckich gnietli się tak długo pod dajmy na to Monte Cassino?

mch90 CYTAT "IMHO "Ultra" miała chyba tylko wielki wpływ na Atlantyku" Oj, nie bagatelizowałbym znaczenia Ultry w walkach na Zachodzie i w rejonie Morza Śródziemnego. Już od maja 1941 roku alianci zaczęli dostawać rozszyfrowane meldunki z Enigmy- tym samym znali większość planów wroga, począwszy od szczegółowych planów i harmonogramu operacji "Merkur", przez lądowanie Rommla w Afryce na wiosnę 1941 roku, po informację o konwojach niemieckich płynących do Afryki. CYTAT "W Afryce Północnej "Ultra" nie dała aliantom zwycięstwa"" Nie, ale bardzo ułatwiła ostateczne zwycięstwo. Chociażby bitwa o Medenine stoczona u wrót Tunezji przez Montgomery'ego- aliancki nasłuch poznał rozmary, lokalizację i porę niemieckiego uderzenia tak, że wojska Rommla dostały cięgi jak siemasz, przy minimalnych stratach brytyjskich. Nasłuch z Ultry niezwykle przydawał się podczas desantów morskich. Przed operacją "Overlord", rozszyfrowane depesze pozwalały zorientować się wywiadowi SHAEF, czy Niemcy faktycznie nabrali się na alianckie działania pozorujące. CYTAT "Dlaczego alianci w ogóle mieli problemy z przełamywaniem niemieckich pozycji skoro znali ich pozycje?" Same rozszyfrowane depesze nie zapewniają zwycięstwa- trzeba je jeszcze dobrze wykorzystać i mieć dobrego dowódcę, który potrafi wykorzystać informację o przeciwniku przeciwko niemu. Na Krecie tak się nie stało.

