Brat Lucjan zastanawia się, spoglądając na pełny kieliszek.

- Coś w tym musi być.

- Tylko sukinsyn osiąga sukces. Bracie Lucjanie, czy ty widziałeś kiedy sfrustrowanego sukinsyna?

Brat Lucjan myśli intensywnie.

- Nierówność powoduje frustrację. Gdyby wszyscy byli sobie równi i mieli to samo z życia, nie byłoby frustracji.

- Ech, ty jesteś baptysta - powiada z goryczą Cukier.

Odzywa się niewidoczna orkiestra. Siedem girls wybiega przed fontannę. Zaczynają tańczyć ciężko, podrzucając nogami w stylu rewii sprzed czterdziestu lat.

- Co się tak zapatrzyłeś - pyta Ela.

- Myślę, że zbliża się moja pora - odpowiada Ziutek.

Ela bierze pełny kieliszek.

- Wypijemy na ty. Chyba nie masz nic przeciwko?

- Przecież i tak mówimy sobie: ty.

- Co szkodzi wypić?

Ela pije jednym haustem, Ziutek ostrożniej. Dziewczyna odstawia kieliszek, przysuwa się do chłopca.

- Ela, tylko nie przy ludziach.

Ale jest już za późno. Już go Ela całuje.

- W 1948 na olimpiadzie w Londynie zdobyłem srebrny medal w wadze półśredniej - mówi łysy młodzieżowiec z brodą. - Panie mnie nie poznają?

- Nie wygląda pan jak champion - zauważa długowłosa z cudzoziemskim akcentem.

- Bo ja się odchudzam. Dawno rzuciłem boks. Interesuje mnie teraz joga.

Długowłosa, która zna polski, wyjaśnia coś koleżance ściszonym głosem. Obie spoglądają z szacunkiem na brodacza.

