sp0: słuchaj. taka była.

sp1: no a z tych foremek drugich korzystałaś ?

sp0: nie. bo już więcej ciasta nie miałam.

sp1: a.

sp0: i tą babkę piekłam. bardzo delikatnie myłam bo wiem że to jest teflon ściereczką niczym wiesz co Jadziu. i nawet nożem niczym nie podważałam.

sp1: dobrze dobrze.

sp0: tylko pukałam tak.

sp1: ona wychodzi bo ona jest taka gładka.

sp0: słuchaj taka była ta baba i moment wiesz co niepotrzebnie szeroko mówiła mi Parnowska jak to się upiekło. żeby otworzyć i potrzymać ją w piekarniku i ja cały piekarnik otworzyłam i poszłam jeszcze otworzyć drzwi frontowe słuchaj bo coś tam wynosiłam Jadzia. i przychodzę i patrzę a mój piekarnik tak jest zrobiony bo Kasia z Darkiem siedziała ja mówię a czemuście zamkli. a ona mówi tak no bo zobacz co przez moment się stało. wszystko tak.

sp1: to ja już babki podolskiej nie będę piekła.

sp0: upiekę Jadziu bo. bo się fajnie piecze. wiesz.. słuchaj ja wkładałam do pieca to było tu tak o tak tak było. taka piękna była. tak urosło.

sp1: ładnie rośnie.

sp0: tak a Parnowska do mnie mówi tak słuchaj. ty się wcale nie przejmuj nimi. niech one rosną nie wiadomo dokąd kiedy ci będzie pasowało to sobie ją upieczesz. no i ja obiad mówię ach to teraz wstawię. obydwie wstawiłam naraz. no i pięknie się piekły cholera jasna do momentu dopóki wiesz przeciągu nie zrobiłam nieświadomie zupełnie przez ułamek sekundy. a Darek do mnie mówi tak. mamo. mama powinna była mówi. wyłączyć. i ją zostawić żeby on tak zastygła.

