sp1: na Krupski Młyn. a najlepiej bo Lena ma ząbka takiego ruchomego no i przyleciała do mnie z tą informacją że ząbek jej się rusza ja mówię Lenuś no nie przejmuj się wyrośnie ci drugi tak samo mamusia mówiła no to dobrze no to patrzy u nas na lodówce są trzy cukierki ja mówię a Lena nie zjadłaś o ona nie nie chciałam bo na razie nie chcę a mówiłaś że chcesz już ze trzy dni leżały te cukierki a ja mówię jak ja będę jadła cukierki to mi zęby wylecą a ona zaraz się skapnęła o co chodzi i mówi tak mówię do mamusi. nie to mama kupuje te czekolady mówię że nie chcę a ona kupuje no ale jak już kupiła no to szkoda żeby się zmarnowały na drugi dzień jakoś tam jestem u niej nie i tak zaczęła mówić i tym języczkiem sobie wypycha tego ząbka i mówię pokaż ojejku rzeczywiście ci się bardzo rusza a ona tak spojrzała na mnie a nie martw się urośnie drugi ładniejszy a ona jaki srebrny ? no

sp0: agentka jest

sp1: albo kserowałam książkę tą apteka Pana Boga no i kserowałam dla mamy dla Ireny tu Frączkowskiej i dla Maryli i tak układam te kartki a ona tez patrzy i mówi a dla kogo tak tyle ? no i wymieniam tak no dla mojej mamy a może by tak dla mojej babci Gieni ? oni są tacy grubi to by się odchudzili a ja mówię a ja nie wiem czy oni chcą się odchudzić no tak chcą tylko nie wiedzą jak

