Kobiety także mają prawo do takiej wolności. Na Zachodzie najczęściej pobierają się ludzie około trzydziestoletni, ustawieni życiowo i niezależni, kobiety dopiero wtedy rodzą dzieci. Na założenie rodziny decydują się więc ludzie bardziej dojrzali i świadomi.

- Kilka lat bez rodziców i bez męża to szansa, by poznać inne modele życia?

- Dla kobiet szczególnie ważne jest w tym czasie, aby przyjaźnić się z kobietami. Większość matek jest negatywnie nastawiona do swoich córek, dlatego dobrze, by młoda kobieta poznała inne młode kobiety i przekonała się, że nie wszystko musi być tak, jak było w rodzinnym domu. Dzięki przyjaźniom i bliskim związkom uczy się różnorodności życia, zaczyna rozumieć, co to znaczy być osobą cenioną i kochaną.

- Dopóki nie oderwiemy się od rodziny, nie ma na to szans?

- Dopóki nie staniemy obok i nie zobaczymy, jaka pieczęć odcisnęła się w dzieciństwie w naszym sercu i umyśle, nie będziemy wolni.

- I nie wyrwiemy się z zaklętego kręgu powtarzających się sytuacji i emocji?

- Niestety najbardziej ze wszystkiego zależy nam na tym, aby potwierdzało się to, co wyobrażamy sobie na temat świata. Gdy myślimy: "męczę się tak, jak zawsze się męczyłam, jak męczyła się moja matka i wszystkie kobiety, tak już jest", wtedy będziemy żyć tak, by potwierdzać to przekonanie.

- Ciekawe, że wiemy, jakich mężczyzn nie chcemy - jeśli ojciec pił, chcemy trzeźwego, jeśli był tyranem -chcemy opiekuńczego, i tak dalej. Ale po czasie okazuje się, że trzeźwy też jest uzależniony, a opiekuńczy to tyran. Nie wystarczy chcieć?

