Producenci półproduktów i gotowych dań podkreślają, że swoimi działaniami wychodzą naprzeciw oczekiwaniom konsumentów i chcą im ułatwić codzienne życie.

Na stronie internetowej jedna z firm zachęca m.in. do spróbowania błyskawicznych naleśników i gofrów. Do ciasta w plastikowych butelkach wystarczy dolać mleko. – To świetne wyjście dla młodych i zabieganych – uważa pracownica firmy. – Opakowanie, z którego można przygotować sześć, siedem sztuk, kosztuje około 3 zł. Oferujemy także inne ciasta, np. karpatkę, keks. Ułatwiamy życie kobietom, które albo nie potrafią upiec ciasta albo nie mają na to czasu. Stosujemy naturalne składniki.

Z popytu na gotowe dania cieszy się także Wojciech Tomczak, rzecznik prasowy producenta sosów w słoikach, pizzy w kartonie i zup z papierka. – Widać wyraźnie, że życie w ostatnim czasie przyspieszyło – zauważa Wojciech Tomczak. – Naszym klientom, oprócz obiadu, sprzedajemy również wolny czas.

Alarm dla żołądka

Babcia Katarzyny Pawłowskiej apeluje: – Wnusiu, nie jedz tego świństwa, bo ci się od tego żołądek popsuje. Mogę ci nawet codziennie gotować, gdybyś tylko miała czas mnie odwiedzić.

– Czasem zastanawiam się nad słowami babci – przyznaje Katarzyna Pawłowska. – Produkty przed dopuszczeniem do sprzedaży przechodzą liczne testy, ale ciągle słyszy się o różnych rzeczach, które miały pomagać, a tak naprawdę szkodziły. Skoro dotyczy to nawet lekarstw, to co dopiero mówić o gotowym jedzeniu?

