- Jak wytłumaczyć fakt, że jedni chrapią aż trzęsą się ściany, a inni nie?

- Chrapanie zawsze ma swoją przyczynę. Najczęściej jest to przeszkoda umiejscowiona w różnych odcinkach górnych dróg oddechowych, wynikająca z nieprawidłowej budowy anatomicznej, np. skrzywienia przegrody nosowej. Powodem może być także alergia, wady zgryzu, obrzęki błony śluzowej nosa, polipy, zapalenie zatok, a u dzieci przerost trzeciego migdałka i migdałków podniebiennych. Przyczyną chrapania może być także nadmierna waga ciała. .

- Czy chrapaczy powinno się leczyć, czy zostawić samym sobie?

- Przede wszystkim ważne jest ustalenie przyczyny chrapania. Jeśli jest błaha i nie zagraża zdrowiu, można odstąpić od leczenia. Jeśli jednak jest to na przykład przerost migdałków u dziecka, który może wywołać zespół bezdechów sennych, należy podjąć leczenie. Najczęściej jest to zabieg operacyjny udrażniający drogi oddechowe. Jestem zdania, że każde chrapanie, szczególnie u dziecka, powinno być skonsultowane z laryngologiem.

- Chrapanie to również problem estetyczny. Czy spotkała się pani ze skargami żon na chrapiących mężów i odwrotnie?

- W Stanach Zjednoczonych jest to jedna z częstszych przyczyn rozwodów. Chrapanie współmałżonka potrafi więc doprowadzić do rozpadu związku. Podłącza się już nawet na noc chrapaczy do specjalnego aparatu ułatwiającego oddychanie. Jednak to bardzo uciążliwe i kosztowne. Nie sądzę aby przyjęło się na szerszą skalę. Taki mąż czy żona z maską na twarzy musi wyglądać okropnie. Rozmawiała:

