Paweł Kryszałowicz

(Eintracht Frankfurt): - Ukraińcy postawili nam wysokie wymagania. Remis jest sprawiedliwy, choć przy odrobinie szczęścia mogliśmy wygrać. Mam do siebie pretensję, bo przy lepszej koncentracji mogłem zdobyć bramkę.

ś

Jacek Krzynówek

(1. FC Nuernberg): - Cieszę się, że mogłem wystąpić w meczu kończącym eliminacje. Ze swej strony zrobię wszystko, aby nie wypaść z kadry, mimo że nie mam ugruntowanej pozycji w swoim klubie. Zasłużyliśmy na awans, bo byliśmy zespołem, który grał najrówniej i w głupi sposób nie tracił punktów.

ś

Marek Koźmiński:

Mecze z Ukrainą spinają klamrą eliminacje, które będziemy pamiętać do końca życia. Uważam, że kibice oglądali dzisiaj dobry mecz dwóch równych zespołów. Moim zdaniem Ukraińcy zasłużenie zajęli drugie miejsce , jednak nie chciałbym spotkać się z nimi na mundialu. To bardzo niewygodny przeciwnik. Może wygrać z każdym.

ś

Zbigniew Boniek

(wiceprezes PZPN): - Najważniejsze, że eliminacje zakończyły się sukcesem. Jestem usatysfakcjonowany. Chcę podkreślić, że kibice i dziennikarze dostrzegają tylko to, co dzieje się na boisku i rzadko kiedy zwracają uwagę na kulisy sukcesów piłkarzy, a oznaczają one ogromny wysiłek organizacyjny, wiele pracy rzeszy ludzi, którzy nie stoją w pierwszym szeregu, ale wykonują nieraz ciężkie i niewdzięczne zadania. Moim zdaniem między innymi dlatego, że sprawy organizacyjne zostały ułożone na odpowiednim poziomie, wszyscy możemy się dzisiaj cieszyć z awansu do mistrzostw świata.

