DO AGNIESZKI

Słyszałem, że z Kasią wszystko w porządku.

AGNIESZKA

W poniedziałek wypisują ją ze szpitala.

Tymczasem Kinga staje obok Jolki, która jeszcze nie usiadła i mówi do niej konfidencjonalnie (tak, że Mirek i Agnieszka nie słyszą)

KINGA

To znaczy, że ty z Mirkiem...

JOLKA

Z UŚMIECHEM, TEŻ SZEPTEM

To znaczy, że go poznałam i wydaje mi się, że to bardzo fajny facet...

AGNIESZKA

Co to za spiskowanie?

KINGA

Jakie spiskowanie?

JOLKA

Ja tylko powiedziałam Kindze, że Mirek to bardzo fajny facet.

Mirek spogląda na Jolkę. Jest bardzo speszony tym, że trzy dziewczyny patrzą na niego rozbawione jego nieporadnością. Uśmiecha się niepewnie i rozluźnia krawat.

Scena

WNĘTRZE. NOC. DOM MARII. POKÓJ URSZULI. MARIA, URSZULA

Marysia siedzi w pokoju Urszuli, która podenerwowana wstaje.

URSZULA

Zawsze uważałam, że mężczyźnie nie wolno dawać za wiele swobody, ale to co ty robisz, to już jest zwykła przesada.

MARIA

Ryszard ci się poskarżył?

URSZULA

Myślisz, że jestem idiotką? Wystarczy wejść do tego domu i wszystko widać jak na dłoni.

MARIA

Masz rację. Tylko nie rozumiem dlaczego ja mam być temu winna.

URSZULA

KPIĄCO

Ona się mnie pyta dlaczego...

POWAŻNIE

Twój mąż cierpi. I to cierpi przez ciebie.

Marysia przez chwilę nie może wymówić słowa z oburzenia.

