Ja mam takie pytanie: czy będą jakieś oddziały albo regionalne biura antykorupcyjne? Zdaje się, że będą, ale chciałabym potwierdzenia. Jak będzie wyglądał nabór do tych biur? Jaka będzie w ogóle wielkość tych biur regionalnych? I jakie będą relacje między tymi biurami a centralnym ośrodkiem w Warszawie? Jednym słowem, czy te sprawy, które zostaną wykryte przez regiony, będą przekazywane, czy to będą w jakimś sensie samodzielne jednostki? Chciałabym coś więcej usłyszeć na temat tych biur regionalnych. Dziękuję bardzo.

Proszę bardzo.

Pani Senator, instytucja, którą chce utworzyć rząd, będzie instytucją o charakterze centralnym, ale oczywiście przewidujemy powoływanie wydziałów zamiejscowych. Nie chcemy, żeby te wydziały oddawały podział administracyjny kraju. Mówimy właśnie o wydziałach regionalnych, a nie o wydziałach wojewódzkich. Chcemy, żeby te terenowe ekspozytury urzędu antykorupcyjnego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego były ściśle podporządkowane centrali, żeby nie uległy autonomizacji, żeby funkcjonariusze i osoby kierujące tymi wydziałami regionalnymi nie stały się częścią establishmentu, i będziemy dążyli do tego, żeby były one ściśle zadaniowane przez centralę, rozliczane przez centralę. Jeśli chodzi o czas ich powoływania, to myślę, że pierwsze oddziały regionalne powstaną mniej więcej pół roku po powołaniu centrali. Najpierw musimy zbudować silną centralę, a później, w ciągu pół roku, wydziały zamiejscowe.

Ile ich będzie?

Trudno w tej chwili to przesądzić. Chcemy, żeby to była elastyczna struktura budowana w miarę potrzeb. Myślę, że może zostać powołanych do dziesięciu takich wydziałów regionalnych.

