W tym sezonie żużlowcy Unii specjalizują się w bardzo wysokich zwycięstwach na własnym torze. Po rozgromieniu Wybrzeża, teraz leszczynianie nie dali szans Stali Pergo.

Sam mecz nie był jednak porywającym widowiskiem, bo też rywale wyraźnie ustępowali zawodnikom Unii.

Komplet Ułamka

W zespole Stali w zasadzie tylko Piotr Świst oraz Jesper Jensen starali się walczyć jak równy z równym. Pozostali byli tylko tłem dla gospodarzy.

W ekipie ,,Byków’’ natomiast kapitalnie jeździli Sebastian Ułamek i Rafał Okoniewski, którzy przed tym sezonem zostali pozyskani przez leszczyński klub. Ułamek nie tylko zdobył komplet punktów, ale także znakomicie jeździł w parze z Łukaszem Jankowskim. Gospodarze wygrywali zresztą zdecydowaną większość startów i już w pierwszym łuku mieli sporą przewagę nad rywalami.Wczorajszy mecz rozpoczął się jednak sensacyjnie, bo od zwycięstwa gorzowian 4:2. Jak się jednak szybko okazało, było to wszystko na co stać było gości. W tym wyścigu jechał zresztą Niklas Klingberg, który był najsłabszym punktem leszczyńskiej drużyny. O ile w pierwszym spotkaniu z Wybrzeżem Szwed zaprezentował się nieźle, o tyle wczoraj zawiódł.

Taśma Hliba

Do dziwnej sytuacji doszło w 6 biegu, kiedy to sędzia Ryszard Głód wykluczył za dotknięcie taśmy Pawła Hliba. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zawodnik Stali przejechał cztery okrążenia, a wykluczony został już po minięciu mety.

Do niebezpiecznej sytuacji doszło z kolei w wyścigu 8, gdy w pierwszym łuku zabrakło miejsca dla jadącego z czwartego toru Jacka Rempały. Zawodnikowi Unii nic się jednak nie stało i mógł wystartować w powtórce. Upadek zaliczył wczoraj również Ułamek, tyle tylko, że już po... zakończeniu meczu. Leszczynianin w trakcie rundy honorowej popisywał się przed kibicami różnego rodzaju ,,jaskółkami’’ i w pewnym momencie nie opanował motocykla.

