Szef Sejmiku Zachodniopomorskiego i członek zarządu powiatu polickiego zostali złapani przez policję. Obaj samorządowcy PO mieli przy sobie narkotyki. Zostali już wykluczeni z partii.

Michał Łuczak i Cezary Atamańczuk zostali zatrzymani przez policję do rutynowej kontroli drogowej w piątek wieczorem. W samochodzie należącym do tego drugiego znaleziono susz roślinny oraz biały proszek. Według pierwszych ustaleń, to amfetamina i marihuana. Obaj działacze PO zostali zatrzymani na 48 godzin w policyjnej izbie zatrzymań. Już w sobotę policja postawiła obu zatrzymanym zarzuty posiadania narkotyków.

- Jednemu z nich [Cezaremu Atamańczukowi - przyp. red.] przedstawiono również zarzut prowadzenia pojazdu pod wpływem substancji odurzających i złożenia funkcjonariuszowi policji obietnicy wręczenia korzyści majątkowej - mówi Małgorzata Wojcie-chowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

W niedzielę po przesłuchaniach obu mężczyzn prokuratura zwolniła Michała Łuczaka do domu. Wobec Cezarego Atamańczuka przesłano do sądu wniosek o zastosowanie 2-miesięcznego aresztu.

W czasie niedzielnego przesłuchania prokurator zmienił przedstawiony Michałowi Łuczakowi dzień wcześniej przez policję zarzut.

- Nadal jest on podejrzany o posiadanie środków odurzających, jednak czyn ten został zakwalifikowany jako przypadek mniejszej wagi - wyjaśnia prokurator Wojciechowicz.

Policja zarzucała przewodniczącemu Sejmiku posiadanie narkotyków z innego paragrafu ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Przy tamtej kwalifikacji podejrzanemu groziło do 3 lat pozbawienia wolności, obecnie maksymalna kara wynosi do 1 roku pozbawienia wolności. Michał Łuczak jednak nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów.

Wobec drugiego podejrzanego samorządowca Cezarego Atamańczuka zarzuty nie zmieniły się i są zagrożone łączną karą do 10 lat więzienia. Przyznał się on jednak w czasie przesłuchania jedynie do posiadania narkotyków. Decyzje personalne wobec niego zostaną ogłoszone przez starostę polickiego dzisiaj, czyli w poniedziałek.

