- Słucham, słucham, ale tak mówicie, jakbym swojego rozumu nie miała...

- Rady dobrej nikomu nie za wiele... Bacz i to, by z Boryną nie huru-buru, a miętko, a dobrocią. Starszy wżdy uważniejszy jest na to niźli młodziak...

a kto wie, może ci z grontu przypisać abo gotowy grosz za pazuchę wrazić !

- Nie stoję tam o to - burknęła zniecierpliwiona.

- Boś młoda i głupia... A obejrzyj się ino po wsi, po ludziach, to obaczysz, o co się kłócą, o co prawują, o co zabiegają! O grunt jeno, o dobro! Dobrze by ci to było bez tego zagona, bez tej świętej ziemi, co? Nie do wyrobku i biedowania Pan Jezus cię stworzył, nie! A po com całe życie zabiegała? - La ciebie ino, Jaguś! A teraz ostanę kiej ten palec sama jedna!...

- A bo to chłopaki idą w świat? Ostają...

- Tyla mi z nich pociechy, co z wczorajszego dnia!- krzyknęła i rozpłakała się - a z pasierbami zgodę powinnaś trzymać! - dodała obcierając oczy.

- Józka dobra dziewczyna, Grzela jeszcze nierychło wróci z wojska... a...

- Kowali trza się strzec.

- Przecież oni się z Maciejem sielnie obserwują..

