Czas na wyrok?

AGNIESZKA

Wyrok?

ŁUKASZ

Na Łukaszu, zwanym również tchórzem... kłamcą...

AGNIESZKA

Przestań. Łukasz... Co się z tobą dzieje?

Łukasz nie odpowiada.

Tyle razy rozmawialiśmy... Obiecaliśmy, że będziemy sobie wszystko mówić.

ŁUKASZ

Pamiętam... Przepraszam. Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie.

AGNIESZKA

Ale ja nie chcę, żebyś się usprawiedliwiał. Powiedziałeś mi, że idziesz do Kacpra... A wcale u niego nie byłeś... Powiedz mi dlaczego? Co się stało?

ŁUKASZ

Nie mogę cię oszukiwać.

PAUZA

Ale nie mogę ci też powiedzieć gdzie byłem. Po prostu nie mogę.

AGNIESZKA

Ale dlaczego?

ŁUKASZ

Tego... tego też ci nie mogę powiedzieć...

Po chwili, łamiącym się głosem.

Tak naprawdę... niewiele ci mogę powiedzieć... Wybacz mi...

Łukasz wyjeżdża, zostawiając zaskoczoną Agnieszkę. Po chwili wychodzi za nim.

Scena

WNĘTRZE. DZIEŃ. MIESZKANIE DUNINÓW. SALON. ŁUKASZ, AGNIESZKA

Łukasz w salonie. Za nim wychodzi Agnieszka.

AGNIESZKA

Łukasz... ja cię nie wypytuję bo koniecznie chcę wszystko wiedzieć... Tylko... widzę, że się z czymś męczysz... może mogłabym ci pomóc...

ŁUKASZ

Gdybym myślał, że możesz mi pomóc... Poprosiłbym cię bez wahania.

