sp1: a to tam jest filia też tej wyższej szkoły.

sp0: hm hm..

sp1: gościu przyszedł z reklamówką .

sp2: no nie.

sp0: pani magister chciałbym podziękować.

sp1: nie to przerąbane jak tak trzy niedziele w miesiącu.

sp0: no no i jeszcze wiesz co. miała na początku tak plan ułożony bo ona jest jakimś tam kierownikiem przedmiotu. no i w związku z tym ma tam więcej zajęć. i na początku tak było że że miała poniedziałek wtorek środa a czwartek piątek miała wolne. coś się pozmieniało że nie mogli pogodzić ktoś tam odszedł na macierzyński. i ma teraz tak że poniedziałek wtorek wolny środa zajęcia czwartek wolny piątek zajęcia sobota niedziela. tak że na takie dwa dni to się nie odpocznie.

sp1: bez sensu. to i tak myśli o kolejnym dniu.

sp0: no.

sp1: ale to dużo godzin w sumie.

sp0: hm.

sp1: wiesz co głupia sprawa.

sp0: bo oni każdą godzinę mają etat. dodatkowo jeszcze są godziny. ponad ten etat jakieś tam pensum czy tam coś takiego.

sp1: no pensum no.

sp0: to mają inaczej płatne.

sp2: no tak to nadgodziny zawsze są inaczej.

sp0: tak że wiesz. każdy chce jak najwięcej no.

sp2: ale to różnica bo w szkole to tak bardzo różnicy nie ma znowu znaczy to znaczy no jest na pewno jest no ale.

sp1: no ja mam szesnaście złotych nadgodzinę.

sp2: ja nie wiem ile czekaj jak ja na przykład teraz miałam. pensji dostaję tam teraz siedemset. to powiedzmy osiemdziesiąt bez tego mojego całego remontu. a dostałam nadgodziny w tym miesiącu czterysta.

