Toksyczne związki

Jednym z głównych klientów i dostawców odpadów na wysypisko Eko-Boruty jest Zakład Utylizacji Odpadów Malex w Zgierzu. Zakład mieści się na terenie dawnych zakładów Boruta. Właścicielką Maleksu jest żona Szczepana M., z wykształcenia chemik. W firmie pracuje również jej córka Maria.

Szczepan M., niegdyś członek zarządu miejskiego SLD, do niedawna zasiadał we władzach kilku spółek WFOŚ. Był prezesem jednej z największych spółek Funduszu - Agencji Poszanowania Energii, wiceprezesem Eko-Okno, członkiem rady nadzorczej Eko-Pomocy.

W ubiegłym roku Szczepan M. został aresztowany. Prokuratura postawiła mu zarzut wręczenia 25 tys. zł łapówki naczelnikowi śródmiejskiego urzędu skarbowego - w zamian za odstąpienie od kontroli w APE. Chciał ukryć m.in. fakt, że z pieniędzy spółki remontowano dom Marka K., byłego prezesa Funduszu. Gdy sprawa wyszła na jaw, Marek K. próbował nakłonić naczelnika do złożenia fałszywych zeznań. W zeszłym miesiącu został aresztowany. Szczepanowi M. i Markowi K. grozi do 5 lat więzienia.

Należący do żony Szczepana M. Malex zajmuje się utylizacją odpadów przede wszystkim Ø niebezpiecznych, unieszkodliwianiem leków oraz opakowań po środkach toksycznych i regeneracją rozpuszczalników. Ma jedyną w województwie instalację do prowadzenia utylizacji wszystkich grup odpadów niebezpiecznych. Wybudował ją za pieniądze z WFOŚ.

Pytany o dofinansowanie inwestycji Maleksu Jerzy Szmit podaje, że 1999 r. Fundusz pożyczył firmie Malex 25,6 tys. zł na utworzenie Zakładu Utylizacji Odpadów, a w grudniu 2000 r. na jego rozbudowę kolejnych 85,4 tys. zł. Połowa obu pożyczek została umorzona. Nam udało się ustalić, że Malex dostał jeszcze z WFOŚ co najmniej trzy pożyczki: 260 tys. zł w 2000 r. oraz dwie pożyczki w 2001 r. - w wysokości 521 tys. zł i 100 tys. zł. Razem 992 tys. zł.

