Na każdym strzeżonym kąpielisku są boje. Żółte oznaczają teren, gdzie głębokość wody dochodzi do 1,2 m (tu mogą się kąpać ci, którzy nie umieją pływać) oraz boje czerwone, umieszczone w miejscu, gdzie głębokość wody dochodzi do 1,8 m. Wypływać poza boje nie wolno.

Do dyspozycji kąpiących się jest sprzęt sportowy w wypożyczalniach. Kto chce, może zdobyć lub udoskonalić umiejętność pływania i postarać się o kartę pływacką, ponieważ ratownicy organizują szkółki pływackie.

Trójmiejskie kąpieliska pozbawione są zaplecza sanitarnego. Całe szczęście, że o bezpieczeństwo turystów dbają ratownicy.

Nie ma szatni

Gdański MOSiR w tym sezonie obsługuje dwa kąpieliska: Ø przy molo w Brzeźnie oraz Ø na Stogach. W Brzeźnie na długości 600 metrów ustawiono sześć stanowisk ratowniczych. Znajdują się tam także sanitariaty oraz stanowisko medyczne. Na Stogach są cztery stanowiska ratownicze, sanitariaty i punkt medyczny. Niestety, nie ma natrysków i przebieralni.

W Gdyni, na plaży w śródmieściu są dwie toalety, w Orłowie - jedna. Pryszniców i przebieralni nie ma - i jak nam powiedziano w GISIR - nie będzie.

W Sopocie przebieralni nie ma, bo zostały zdewastowane. Nowe się nie pojawią. Toalety są przy każdym punkcie gastronomicznym i może z nich korzystać każdy (niestety, odpłatnie). W północnej stronie łazienek są dwa prysznice.

