8 grudnia 2005 - 0:01

W nocy z wtorku na środę policyjni antyterroryści rozbili drzwi do jednego z mieszkań przy ulicy Wolanowskiej w Radomiu. W środku znaleziono dwie kilkunastoletnie dziewczyny. Zaginięcie jednej z nich zgłosiła wcześniej Ø matka. Zatrzymano też dwóch mężczyzn o kryminalnej przeszłości.

Tydzień temu policja otrzymała zgłoszenie o zaginięciu czternastoletniej dziewczyny. "Zguba" odnalazła się po kilku dniach, jednak w ostatni wtorek znowu nie pojawiła się w domu. Na policję zgłosiła się także matka o rok starszej koleżanki zaginionej czternastolatki. Kobieta była zaniepokojona, gdyż jej córka wyszła ze szkoły w towarzystwie starszego mężczyzny i od tej pory ślad po niej zaginął.

- Udało się ustalić, że obie dziewczynki mogą przebywać w mieszkaniu przy ulicy Wolanowskiej w towarzystwie dwóch mężczyzn w wieku 26 i 38 lat. Obaj są mieszkańcami Radomia, wcześniej byli notowani wcześniej za przestępstwa kryminalne. Obawialiśmy się, że jeden z nich może mieć broń - informował Rafał Jeżak, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Radomiu.

Policjanci próbowali wejść do mieszkania, ale nie zostali wpuszczeni do środka. Wtedy zdecydowano się wezwać na miejsce jednostkę antyterrorystyczną. Funkcjonariusze sforsowali drzwi za pomocą piły.

- W mieszkaniu było dwóch mężczyzn, syn jednego z nich oraz zaginione nastolatki - dodaje rzecznik.

Obaj mężczyźni trafili do aresztu. Policjanci znaleźli w mieszkaniu narzędzia używane przez złodziei do dokonywania włamań. Broni jednak nie było.

Wczoraj trwały przesłuchania zatrzymanych, a także samych dziewcząt. Śledczy starają się dowiedzieć, w jaki sposób znalazły się w mieszkaniu przy ulicy Wolanowskiej i co tam robiły. Sprawą zajmuje się sekcja dochodzeniowo-śledcza radomskiej Komendy Policji.

