Głogowianie jednak będą mieli wielkie sklepy. Staną one pod miastem w gminie wiejskiej Głogów. Tesco czynne jest od dwóch tygodni. Przy sprzyjających okolicznościach za rok przy budowanej właśnie obwodnicy południowej w kierunku os. Piastów Śląskich stanie drugi hipermarket.

– Szukamy możliwości pozyskania dochodów – tłumaczy motywy postępowania władz gminy wójt Andrzej Krzemień. – Właśnie toczy się kolejna procedura związana z powstaniem nowego sklepu w obrębie wsi Ruszowice, tuż przy wjeździe do Głogowa od strony Polkowic. Obecnie rada gminy podjęła uchwałę związaną z przystąpieniem do opracowania planu zagospodarowania przestrzennego dla tego obszaru. Przeznaczymy go pod działalność gospodarczą. Myślę, że za rok będzie tam następny sklep, a gmina będzie miała nowe źródła dochodu. Otwarci jesteśmy także na następne inwestycje, na każda formę działalności, która będzie przynosiła dochody.

Wójt obliczył, że od 1995 r. dochody własne gminy wzrosły z nieco ponad 1 mln zł do ponad 5 mln zł w 2004 r. Skąd to się wzięło?

– Rozwój budownictwa jednorodzinnego – mówi wójt Krzemień. – Przez ten czas do gminy sprowadziło się około 1000 osób. Więcej wpływa w związku z tym podatków od nieruchomości i dochodowych od osób fizycznych. Tesco przyniesie nam rocznie ponad 200 tys. zł dodatkowych wpływów, mam nadzieję, że podobnie w przyszłości kolejny sklep.

Wójt mówi jednak, że w latach 2003 – 2004 gmina straciła ponad 1 mln zł na decyzjach Agencji Mienia Wojskowego, która znaczną część swoich gruntów leżących w obrębie gminy przekształciła na rolne. Teraz do gminnej kasy wpływa mniejszy podatek i na razie gmina więcej straciła niż prawdopodobnie uzyska z nowych sklepów.

