sp0: teściowa podoje do stołu powiedz..

sp2: pani Urszulka tu nakryła do stołu i. bo Bogusia nie było pan Mariusz był. klucze miał ale nic nie wiedział o żadnej imprezie i. poje pojechał. Boguś z tobą poroz. porozmawia tu się rozpina koszulę zdejmuje no. wcale wcale. no pewnie że nie. absolutnie nie wolno ci tu przyjeżdżać tu jest pan Mariusz nie wolno..

sp1: o jej jak to..

sp2: nie. nie..

sp4: tak tak..

sp2: wo w ogóle w ogóle. mnie Ola odwiezie w ogóle masz tu nie przyjeżdżać..

sp3: no ale dlaczego. ale dlaczego dlaczego ona nie może tutaj se przyjść posiedzieć z nami ?

sp1: bo bo. bo ja jestem..

sp2: pan Mariusz jest nie przyjeżdżaj. dobra..

sp3: wiesz no no idiotkę robicie z kobity wiesz no..

sp2: jak idiotkę no po co tutaj. kobieta ma swoje miejsce w domu i..

sp3: dziękuję ci bardzo..

sp0: tak. no. oczywiście..

sp2: no gdzie tutaj do ludzi..

sp2: tak musi pan Mariusz jak będzie miał pan telefon to niech pan tak z Ø żoną rozmawia a nie tak tak kochanie nie wynoś psa ja wyniosę no..

sp1: nie no muszę wynieść..

sp2: ja mam takiego kolegę to dzwoniła Ø żona do niego o jedenastej co dziennie i sytała. on Zbyszek miał. Zbyszku co dzisiaj na obiad ci ugotować ? Urszulko nie męcz się ja przyjadę to coś ugotuję. i codziennie tak było no co to za chłop. ona w domu nie pracowała..

