- Zgadza się. Przez wszystkie sezony spędzone w Częstochowie miałem bardzo wiele dobrych ofert. Dodać muszę, że te oferty były lepsze niż oferty Włókniarza, które otrzymywałem wcześniej. Jednak cały czas byłem lojalny wobec klubu i dlatego startowałem tutaj aż siedem lat. Uważam, że niezbyt wielu żużlowców w dzisiejszych czasach zostaje w tym samym miejscu przez tak wiele sezonów.

Czy mamy rozumieć, że oferty Włókniarza przez te siedem lat zawsze były najgorsze pod wzgl. finansowym?

- Dokładnie. Miałem wiele lepszych ofert z innych ośrodków żużlowych, ale za każdym razem pieniądze nie były dla mnie ważniejsze od tego, ile zrobił dla mnie częstochowski klub. Gdyby chodziło mi tylko o pieniądze, to już dawno bym odszedł. Od przyszłego sezonu będę jeździł dla mojego nowego klubu z Rzeszowa, ale oczywiście nigdy nie zapomnę o fanach w Częstochowie, którzy byli dla mnie najlepsi na świecie. Odszedłem z Włókniarza tylko z powodu Zarządu Ø. O częstochowskich kibicach zawsze będę pamiętał.

Czy uważasz, że jako zawodowiec miałeś prawo postawić żądanie dotyczące wyboru, jaki miał podjąć Zarząd Ø pomiędzy Tobą a zawodnikiem, którego Ty nie chciałeś? Głośno mówi się, że tym żużlowcem był Sebastian Ułamek.

- Nigdy nic nie mówiłem o Ułamku. Ja tylko powiedziałem o pewnej obietnicy, którą klub mi złożył i jej nie dotrzymał. Zarząd Ø miał łatwy wybór pomiędzy mną a innym zawodnikiem. Klub podjął decyzję o podpisaniu kontraktu z tym drugim i ja ją respektuję.

