Eternit leżał pod blokiem

Po tygodniu od rozpoczęcia usuwania azbestu na miejsce robót przybył Andrzej Spałek, inspektor nadzoru wysłany przez dyrekcję katowickiego PKP. Nie stwierdził on jednak żadnych uchybień przy przenoszeniu toksycznych materiałów. – Eternit był zabezpieczany w białych workach, więc zostały spełnione wszelkie normy bezpieczeństwa – twierdzi inspektor. Innego zdania jest Władysław Gontkowski. – W przeddzień kontroli inspektora odbyło się tutaj wielkie sprzątanie, zatarto większość śladów, jednak część dalej jest widoczna – mówi, wskazując na swój balkon. Dyrektor firmy Basta odmówił nam komentarza w tej sprawie.

Z tym nie ma żartów

Przy robotach towarzyszących zrzucaniu płyt eternitowych nie liczono się chyba ze stanem, w jakim znajdzie się prywatne mieszkanie państwa Gontkowskich. Sam inspektor Spałek dobitnie stwierdził, że została wykonana fuszerka i zlecił powtórne wykonanie prac. Po upomnieniu nowa ekipa wywiązała się ze swoich zadań o wiele lepiej, ku zadowoleniu lokatorów 10 piętra. Przypomnijmy: azbest będący składnikiem płyt eternitowych jest bardzo szkodliwą substancją. Może być przyczyną pylicy azbestowej, raka płuc i nowotworów międzybłonnika opłucnej. Obecnie stosowanie eternitu jest zabronione w Polsce i trwa proces sukcesywnego usuwania go z budynków.

Zasady bezpiecznego obchodzenia się z azbestem

– Należy zabezpieczyć teren, na którym znajdują się wyroby zawierające azbest za pomocą szczelnej zabudowy, ewentualnie pokryć substancją wiążącą azbest posiadającą odpowiednią aprobatę techniczną

– Wyeliminować jakąkolwiek obróbkę mechaniczną przy pracach związanych z usuwaniem azbestu

– Prace mogą być wykonywane wyłącznie przez wykonawców posiadających odpowiednie wyposażenie techniczne oraz zatrudniających pracowników z odpowiednim przeszkoleniem

