- Ta praca to nigdy niekończąca się historia, praktycznie przerywana jedynie biologicznymi koniecznościami. Zajmujemy się pełną gamą spraw, od prywatnych po doradztwo prawne firmom zagranicznym i mediacje. Ta różnorodność sprawia, że nie popada się w męczącą rutynę, bo raz trzeba wysłuchać całej historii życia klienta, innym razem poznawać tajniki działania największych firm. Zwykle pracuję od 8.30 do 20.30, ale bywa, że i do północy. Najwspanialsze w tym zawodzie jest to, że każda sprawa jest inna. A fakt, że biorę na siebie odpowiedzialność, czasem ogromną, nie paraliżuje, ale - przeciwnie - pobudza do pracy, daje możliwość kreatywnego działania. Nie odczuwam więc z reguły zmęczenia - poza fizycznym - nowe, trudne wyzwania nakręcają mnie.

69 godzin

Rita Schultz, 28 l., redaktor naczelna 3 czasopism (półrocznika "Poradnik Inwestora", miesięcznika "Home& Market", tygodnika "Gazeta Finansowa"):

- Zajmując się trzema tytułami prasowymi, nie ma się chwili wolnej, nie pracuje się od-do. Trzeba być dyspozycyjnym 24 godziny na dobę. Do pracy zwykle przychodzę na 9, wychodzę różnie - czasem o 19, czasem o 22- 23. Plus soboty i niedziele. Zarządzam trzema zespołami ludzkimi, więc czasami czuję, że mi coś umyka, chociaż pewnie bardziej odczuwają to moi pracownicy.

66 godzin

Maciej Grelowski, prezes Orbis SA, od 1997 r. spółki giełdowej, która niedawno w rankingu amerykańskiego dwutygodnika "Forbes" znalazła się w gronie "dwudziestu najlepszych na 2000" - mniejszych, ale najbardziej obiecujących i wytrwałych firm na świecie. W ub.r. w rankingu "Polityki" Orbis znalazł się na 23 miejscu najbogatszych polskich firm.

