Europejskość wiąże się ze sprawami międzynarodowymi i wizją bezpieczeństwa Polski, ale przede wszystkim definiuje sposób myślenia o świecie, społeczeństwie i życiu. Partia rosyjska jest etatystyczna - wierzy, że za wszystko odpowiada państwo oraz batiuszka, który nim kieruje. Partia amerykańska jest neokonserwatywna - wierzy, że każdy odpowiada za siebie, a kierowane przez silne przywództwo państwo ma wymusić porządek. Demokraci tym różnią się od etatystów i neokonserwatystów, że wierzą raczej w solidarność, we wspólnotę i jej nieformalne normy niż w siłę urzędów lub dominujących jednostek. W polityce wewnętrznej kluczowym pojęciem jest dla nich społeczeństwo, jego organizacje i łączące je więzi. W gospodarce - spójność społeczna i jakość życia. W sprawach zagranicznych - społeczność międzynarodowa, jej powiązania oraz instytucje.

To się dość prosto przekłada na wizję roli państwa. Etatyści wierzą, że ludzie mogą wymagać od państwa. Neokonserwatyści, że państwo ma prawo wymagać od ludzi. Jedni i drudzy opisują świat językiem uprawnionych roszczeń. Demokraci wierzą w państwo wspomagające ludzi i przez nich budowane. Etatyści i neokonserwatyści wierzą głównie w siłę oraz prawo. Partia rosyjska wierzy w naprawę państwa za pomocą systemu totalnego nadzoru sprawowanego przez wszechpotężne i wszechobecne urzędy. Partia amerykańska wierzy w aparat ścigania, surowe prawo, w szeryfów sprawnie eliminujących skażone jednostki. Europejczycy wierzą w społeczeństwo i budowanie łączących ludzi więzi - w siłę chronionej przez państwo wspólnoty, w nieformalne zasady, w prawo raczej skuteczne niż surowe, w przenoszenie do Polski norm, na których opiera się europejska wspólnota.

