Przyczyną większości wypadków jest niewłaściwe zachowanie ludzi i nieprzestrzeganie przepisów BHP. Zakładowi specjaliści w tej dziedzinie prześcigają się w pomysłach nad poprawą stanu bezpieczeństwa i higieny pracy, zwiększeniem odpowiedzialności za bezpieczeństwo własne i kolegów. Od dwóch lat w kopalni Polkowice-Sieroszowice organizowany jest konkurs na najbezpieczniej pracujący oddział. W tym roku do rywalizacji stanęły 52 oddziały, które w zależności od stopnia zagrożenia wypadkami podzielono na cztery grupy. Punkty karne oddział otrzymuje m.in. za kary regulaminowe udzielone pracownikowi za nieprzestrzeganie przepisów BHP, przebywanie pracownika na terenie zakładu w stanie nietrzeźwym czy posiadanie przez niego na dole kopalni papierosów lub innych środków, mogących wzniecić pożar. Wypadki śmiertelne i ciężkie eliminują oddział z konkursu.

- Wyłoniła się już czołówka, która pewnie nie zechce oddać prowadzenia do zakończenia konkursu - mówi Światosław Niebylski, główny inż. BHP kopalni Polkowice-Sieroszowice.

- Największe szanse - w grupie oddziałów o największym zagrożeniu - ma oddział wentylacyjno - drogowy G-9. W drugiej grupie, o dużo mniejszym zagrożeniu, na prowadzenie wyszedł oddział szybowy M-3. W trzeciej grupie, także z czystym kontem jest oddział elektryczny E-5 i oddział łączności E-7. W czwartej od początku pozycję lidera zajmują oddziały mechaniki górotworu i obudowy, geologiczny i wentylacji - dodaje inż. Światosław Niebylski.

- Cieszymy się z przodownictwa w grupie, choć nie wiem czy dotrwamy z tym wynikiem do końca konkursu. Prócz zaangażowania załogi potrzebne jest jeszcze szczęście górnicze, któremu należy pomagać. Realizując codzienne zadania pamiętamy, że bezpieczeństwo jest sprawą nadrzędną dla każdego z nas - wyjaśnia Władysław Oleksyk, kierownik oddziału G-9.

