W sądeckim urzędzie pracy zarejestrowanych jest 685 bezrobotnych z wyższym wykształceniem. Z danych Powiatowego Urzędu Pracy wynika, że ich liczba stale rośnie.

Wśród bezrobotnych są specjaliści do spraw marketingu, absolwenci dwu i trzyletnich studiów turystycznych oraz kierunku turystyka i finanse Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu. Bez pracy pozostają nawet nauczyciele i prawnicy.

- Są to osoby w różnym wieku, z różnym stażem pracy. Bywa, że nie mogą znaleźć zatrudnienia z powodu zbyt dużej przerwy w pracy - mówi Teresa Klimek, kierownik działu pośrednictwa pracy w Powiatowym Urzędzie Pracy w Nowym Sączu.

Dla osób z wyższym wykształceniem sądeckie biuro ma zaledwie piętnaście propozycji zatrudnienia. Są oferty dla nauczycieli języków obcych - angielskiego i niemieckiego - najczęściej w małych, wiejskich szkołach. Jest jedna oferta dla socjologa i po jednej dla psychologa, elektronika, asystentki dyrektora, kadrowej i sekretarki.

- Pracodawcy oczekują od kandydatów przede wszystkim dyspozycyjności, znajomości języków. Zwykle także młodego wieku. Od kadrowych i księgowych zaś dodatkowo stażu pracy - informuje Teresa Klimek.

Dziś, aby dostać pracę, nie wystarczy dyplom dobrej uczelni. Bywa, że dla pracodawcy zbyt wysokie kwalifikacje kandydata są przeszkodą w jego zatrudnieniu.

Z taką sytuacją spotkała się pani Barbara, filmoznawca, absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego, która pięć lat temu ukończyła studia. Zanim zarejestrowała się w urzędzie pracy jako bezrobotna, pracowała w samorządzie lokalnym jako rzecznik prasowy oraz w instytucjach kulturalnych w Krakowie. Najpierw w firmie budżetowej, potem w prestiżowym, branżowym miesięczniku filmowym.

