W jaki sposób trafiłeś do programu?

- Wszystko potoczyło się błyskawicznie. W styczniu moja szkoła organizowała wystawę w Muzeum Regionalnym w Kościanie. Okrasić ją miały występy artystyczne. Z nauczycielem, panem Paszkowiakiem przygotowaliśmy kilka piosenek. Mój występ przypadł do gustu licznie zgromadzonym studentkom. W tym czasie Polsat zaczął emitować zapowiedzi Idola. Pan Paszkowiak powiedział, że powinienem spróbować. Zawsze staram się słuchać starszych.

Czy swoje życiowe plany wiążesz z występami estradowymi?

- Chciałbym spróbować swych sił jako wokalista w zespole. Na razie nikt się jednak nie zgłosił. Jedyną propozycję, którą otrzymałem złożyła mi właścicielka Niedźwiedzia z Nowego Dębca. Wystąpię tam 2 czerwca, podczas dużego rodzinnego festynu z okazji Dnia Dziecka.

