Roman Giertych (LPR) leczy chory kręgosłup w szpitalu MSWiA przy ul. Wołoskiej w Warszawie. Pacjenci Ø nie są zachwyceni. Giertych nie tylko wchodzi poza kolejnością, ale i zachowuje się arogancko. "W poczekalni 30 osób, a on idzie z podniesioną głową i ani dzień dobry, ani do widzenia - skarżyli się pacjenci reporterowi »Faktu«. - Już Miller był grzeczniejszy".

