- Potrzeb moc się zaspokaja, Oto już staniały jaja, Wyrabiamy większe spodnie, By człek chodził w nich wygodnie; Krzesła zdatne do siedzenia I nożyki do golenia, I to nie są obiecanki, To są fakty! - No, a szklanki?

- Rozszerzamy nasze plany - Weźmy choćby przemysł szklany: Szkło - surowiec znakomity - Wytwarzamy szklane płyty, Szklane włókno niezrównane, Części maszyn, sprzęty szklane I pończochy, i firanki, Nawet domy! - No, a szklanki?

- Trudno się dogadać z panem! Przecież są nocniczki szklane, Zdobne w piękne malowanki, A pan tylko szklanki, szklanki...

Inna wersja - Ech! Pan spłyca problem wszelki, Piwo można pić z butelki I jest lepsze, bo bez pianki, A pan tylko - szklanki, szklanki...

