— Do końca roku będziemy realizować kilka zadań. Chcielibyśmy bardziej zagospodarować wolny czas młodzieży. Przeszkolić nauczycieli, którzy zgłoszą się dobrowolnie prowadzić zajęcia z uczniami. Chcielibyśmy poznać ich możliwości i chęci współpracy. Mamy w planie także zorganizowanie sesji profilaktycznej dla nowych radnych. Ogólnie chcemy zmienić trochę myślenie i spojrzenie na sprawy profilaktyki. Musimy także wyposażyć prowadzących zajęcia w pakiety programu „Odlot“.

— Co do tej pory udało się wam zrobić w Nowym Dworze?

— Od dwóch lat konstruuję Gminny Program Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Współpracuję jeszcze z kilkoma gminami, ale w Nowym Dworze mamy najbardziej widoczne efekty. Przeszkoliliśmy sprzedawców alkoholu. Prowadzimy zajęcia z dziećmi z rodzin dysfunkcyjnych. Uczymy je kontaktowania się i doceniania siebie. Działa grupa samopomocowa Anonimowych Alkoholików. Niebawem rozpocznie funkcjonowanie grupa terapeutyczna dla osób, które nie dostrzegają jeszcze u siebie choroby alkoholowej. Przekrój społeczny osób leczących się jest różny. Zahamowaliśmy też wiele przypadków przemocy w rodzinie.

— Co dalej?

— Myślę, że sytuacja wygląda lepiej. Coraz więcej osób trzeźwieje. Przerwaliśmy proces przemocy. Powstały i powstają świetlice socjoterapeutyczne i środowiskowe. Zapoczątkowaliśmy pewien proces. Efekty będą widoczne za kilka lat.

— Dziękuję za rozmowę.

