Będzie teraz mowa o temacie umiarkowanie kontrowersyjnym; kontrowersyjnym w istocie, bo zdania w interesującej nas materii są mocno podzielone - a umiarkowanie, bowiem z owego podziału nic groźnego nie wynika... Mianowicie, proponuję poświęcenie chwil kilku fantastyce naukowej. Jedni ją lubią, inni nie znoszą... Ja lubię bardzo i dlatego co nieco pobuszowałem po Internecie za jej zasobami. Oczywiście, mamy tego mnóstwo.Zacznę może od klasyki klasyk, czyli najpopularniejszego chyba w historii tego gatunku serialu telewizyjnego, czyli Star Trek. Budzi on w wielu intelektualistach agresję, ale chyba niesłusznie: bardzo rzadko dzieło filmowe przygotowywane jest tak starannie i tak konsultowane z wieloma naukowcami. Star Trek ma swoje liczne witryny, ale ja chciałbym Państwu polecić szczególnie jedną: witrynę Instytutu Języka Klingon. Przypomnę, że językiem Klingon - wymyślonym, oczywiście - posługują się "czarne charaktery" serialu, a wspomniany Instytut (nawiasem mówiąc, rzeczywiście istniejąca organizacja społeczna) całkiem na serio zajmuje się jego gramatyką i słownictwem, promując ów język jako następcę esperanto. Na Klingon tłumaczy się już - naprawdę! - Biblię i dzieła Szekspira.Witryna Instytutu Języka Klingon jest niezwykła i nieco zwariowana. Ale w dziedzinie fantastyki naukowej nie stanowi to specjalnego wyjątku. Proponuję tedy, by zainteresowani sami poszukali w Sieci równie szalonych pomysłów; najłatwiej chyba to zrobić, korzystając z witryny o nazwie Odsyłacze Fandomu - wystarczy wpisać w przeglądarkę adres sff.net/sff/sflinks/.