Oswald, ojciec Janusza: - Może tam kiedyś tablica pamiątkowa stanie.Syna wyciągali ze studni prawie trzy dni. - Taka długa akcja, to przecież wydarzenie, nie? - staremu łamie się głos.Trzydzieści lat kopał studnie. - A jak takie coś się stanie, to serca już nie ma. Synek do piachu poszedł i wszystko daremne!Cembrowinowe i głębinoweGeolog Jan Felter wierci studnie w centralnej Polsce, Oswald Motyka kopie je na Śląsku: - To ryzykancka robota jest, ale nie ma inszej, żeby nie ryzykować.Robi na wsiach tradycyjne studnie z cembrowin. Najpierw kopie dół, do którego wsadza cementowy krąg. Pogłębia dół, spycha krąg, na nim stawia następny. Znów dół, krąg, dół... Do pierwszej wody.Inżynier Felter ma firmę, która wierci studnie głębinowe.Felter: - Wody w ziemi do 20-30 metrów są zanieczyszczone, dlatego buduje się wodociągi, do których doprowadza się wodę ze studni głębinowych.Osiemdziesięciometrowa głębinowa studnia Feltera dla wiejskiego wodociągu kosztuje 48 tys. zł, Motyki - mniej niż 1000.Motyka: - Z kręgowej woda zdrowsza. W głębinowej za dużo żelaza.Studnia głębinowa to wąska stalowa rura wwiercona w ziemię. Może mieć pięć metrów (płytkie studnie w gospodarstwie), prawie trzysta (np. studnia głębinowa przy stacji hydrogeologicznej Uniwersytetu Warszawskiego), półtora tysiąca (ciągnie wodę do basenu w Zakopanem) i więcej.