Z dokumentu tego wynika, ze właściwie wszystko utopione zostało w fekaliach. Do wysokości 50 centymetrów pokryły one pomieszczenia użytkowe, pralnię z suszarnią, kotłownię, toaletę, łazienkę, spiżarnię i magazyn. Ucierpiała również zamrażarka z mięsem i produktami żywnościowymi, lodówka, kocioł centralnego ogrzewania, pralka, piła spalinowa, kompresor, skład drewna, ziemniaków i odzież.Tomalowie wycenili to wszystko na 20 tysięcy, lecz na próżno składali w ratuszu wezwania do wypłaty odszkodowania. Po siedmiu tygodniach błagań i próśb złożyli przeciwko burmistrzowi Gajewskiemu pozew w Wydziale Cywilnym Sądu Rejonowego.My również poprosiliśmy burmistrza o wyjaśnienie sprawy Tomalów. Wczoraj otrzymaliśmy odpowiedź z biura wiceburmistrza Mirosława Wieczorka, odpowiedzialnego za gminne inwestycje"Niezwłocznie po zawiadomieniu o zaistniałej sytuacji, przez małżonków K. i G. Tomalów, burmistrz podjął działania zmierzające do zadośćuczynienia za zniszczenia wywołane awarią na przepompowni ścieków w Wolicy. Zdaniem Gminy odpowiedzialność za szkody zaistniałe na posesji pp Tomalów ponosi wykonawca robót: Firma Budimex. W tej sytuacji zwrotu każdej kwoty odszkodowania Gmina dochodzić będzie od tejże firmy, bowiem środki na pokrycie odszkodowania zostały zarezerwowane gwarancją należytego wykonania umowy. Według wstępnej analizy odszkodowanie może zawierać się w przedziale 4 - 6 tysięcy złotych a pp Tomalowie żądają kwoty - 20 tysięcy zł. Taką wysokość odszkodowania kwestionuje firma Budimex. Aktualnie toczy się proces sądowy, w którym powodowie to jest pp Tomalowie muszą udowodnić i wykazać wysokość swoich słusznych roszczeń" - napisał wiceburmistrz Mirosław Wieczorek.