Kilkanaście dni temu, po interwencjach mieszkańców, strażnicy miejscy ogrodzili skarpę taśmą zabezpieczającą. Na wszelki wpadek ustawiono tablicę informującą o zakazie wchodzenia na teren wyrobiska. Strażnicy zdają sobie sprawę, że fizyczne zabezpieczenie tego terenu jest niemożliwe.- Przecież nie będziemy tam stali 24 godziny na dobę i patrzyli, czy ktoś wchodzi - mówią.Strażnicy bardzo często obserwują teren wykopów.- Nie chcielibyśmy, aby powtórzyła się sytuacja sprzed 12 lat - mówi Osiowy. - Bardzo dużo zależy jednak też od samych rodziców, którzy powinni bardziej pilnować swoich pociech i przede wszystkim mówić im o niebezpieczeństwie.Nie wszyscy jednak są zadowoleni z zabezpieczenia. Już dwa dni po ogrodzeniu terenu ktoś zerwał taśmy. Zniknął również znak informujący o zakazie wchodzenia. Teraz są już nowe taśmy i tablica.- Jest to swoisty wandalizm - mówi Narcyz Osiowy. - Będziemy się starali sprawdzić komu przeszkadzały zabezpieczenia.,Nie dość, że jest to niebezpieczny teren i grozi przysypaniem to na dodatek ktoś zabrał znak - mówi Krzysztof Kuc, miastecki strażnik miejski.Fot. Józef ZajstWyrównamy terenFot. Józef ZajstJan Ponulak burmistrz Miastka- Z tego co mi wiadomo jest to niebezpieczny teren po byłej cegielni i dlatego ze względów bezpieczeństwa postaramy się o wygładzenie i wyrównanie skarpy oraz o odpowiednie ogrodzenie terenu wyrobiska. Ustawiono tam również znak informujący, z tego co mi wiadomo został o już stamtąd zabrany. Z pewnością wyjaśnimy to zajście.