- Wprawdzie system premiowania był już ustalony wcześniej, ale w sobotę zrobimy wyjątek - mówi Papis. - Mecz w Szczecinie jest szczególnie ważny. Z naszych informacji wynika, że na stadion Pogoni wybiera się komplet widzów, a więc blisko dwadzieścia tysięcy ludzi. Jak wiadomo, właścicielem szczecińskiej drużyny jest Antoni Ptak , który kiedyś finansował ŁKS. Chcemy mu spłatać psikusa i pokazać, że w Łodzi nie mamy gorszej drużyny. Dlatego motywuję dodatkowo zawodników. Nagroda będzie dla tego, kto przyczyni się do zwycięstwa, lub zapewni remis - powiedział sponsor drużyny z al. UniiInauguracyjne, wygrane spotkanie Pogoni w Koninie oglądał drugi trener Grzegorz Wesołowski . Szkoleniowiec wrócił do Łodzi z wieloma cennymi obserwacjami i wspólnie z trenerem Wojciechem Boreckim przygotowuje strategię na sobotni mecz. Wczoraj jeszcze raz trenerzy ŁKS obejrzeli zapis magnetowidowy spotkania z GKS Bełchatów. Na dzisiejszych zajęciach zawodnicy dowiedzą się, co zadowoliło szkoleniowców, a nad czym drużyna musi jeszcze pracować. Szybko do zdrowia wraca Dariusz Kłus , który w jednym ze starć z zawodnikami GKS doznał zranienia głowyWe wczorajszym treningu nie brał udziału Krystian Bolimowski , który przebywa na zgrupowaniu reprezentacji Polski. Dziś kadrowicz ma już wrócić do ŁodziIndywidualnie ćwiczy Robert Sierant , a Michał Godras nadal uczęszcza na zabiegi rehabilitacyjne. Obydwaj zawodnicy jeszcze przez jakiś czas nie będą brani pod uwagę przy ustalaniu składuŁKS został zaproszony do udziału w akcji Kolorowa Tolerancja. Z przedstawicielami władz miasta spotkał się wczoraj kierownik drużyny Jacek Żałoba . Ustalono, że 22 marca drugoligowi piłkarze ŁKS zamalowywać będą niestosowne i obraźliwe hasła na murach i ścianach w okolicach Dworca Kaliskiego