- Mamy pełną świadomość, że czekają nas bolesne zmiany -przyznaje dr Monika Łukaszewicz, wiceszefowa Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy w ACK. Związkowcy uważają jednak, że szpital od władz Akademii Medycznej powinno przejąć Ministerstwo Zdrowia. W przeciwnym razie między uczelnią a szpitalem zawsze będzie konflikt interesów. Przeciw redukcji zatrudnienia szpitalnej administracji związek nic nie ma. Protestować nie zamierza, pod warunkiem, że redukcja nie dotknie białego personelu.Gdańsk Podobnie jak sejmowa debata na temat zdrowia, tak i podejmowane przez władze gdańskiej Akademii Medycznej heroiczne próby uratowania Akademickiego Centrum Klinicznego przed likwidacją - nie zainteresowały zbytnio naszych parlamentarzystów. Zaproszenie obu rektorów - aktualnie panującego prof. Romana Kaliszana oraz rektora elekta prof. Janusza Morysia, (władzę w uczelni przejmie 1 września br.) - ma 33 posłów i senatorów z Pomorza, przyjęło zaledwie 10. Obok senatorów - Kazimierza Kleina (PO), Janusza Rachonia (PO), Edmunda Wittbrodta z PO (sam nie mógł przyjść, ale przysłał swego przedstawiciela), w pięknej sali Atheneum Gedanense Novum (dawna Stara Anatomia) zasiedli posłowie - Maciej Płażyński (niezależny), Krzysztof Lisek z PO (lekarz, absolwent AMG), Witold Namyślak (PO), Izabela Jaruga-Nowacka (SLD), Anna Zielińska-Głębocka (PO). Nieco spóźniony zjawił się poseł Tadeusz Cymański z PiS, o ponad godzinę - jego partyjny kolega - Jacek Kurski. Ten ostatni zresztą próbował debatę na temat ACK sprowadzić do poziomu rozgrywki politycznej. A tego właśnie - politycznej licytacji - bardzo chciały uniknąć władze Akademii Medycznej.